01.04.2025
63% osób, które planują w 2025 r. zakup mieszkania lub domu, uznaje swoją sytuację finansową za stabilną. Jednak tylko 32% wierzy w to, że ich sytuacja finansowa poprawi się – tak wynika z analizy portalu ogłoszeniowego Nieruchomosci-online.pl, który przyjrzał się profilowi finansowemu potencjalnych kupujących.
Jak wynika z analizy „To my. Kupujący 2025”, blisko połowa rodzin, które planują w tym roku zakup nieruchomości, dysponuje miesięcznym dochodem poniżej 25 000 zł brutto. Konkretnie: 21% gospodarstw domowych deklaruje dochód do 10 000 zł, a 20% w przedziale 10 000-24 999 zł.
– Chociaż wynagrodzenia w Polsce rosną, to niemały odsetek rodzin wciąż zarabia mniej niż 10 000 zł brutto. Pamiętajmy, że uczestnicy badania deklarowali jedynie plany zakupu nieruchomości w tym roku. W niektórych przypadkach marzenia przegrają więc z realiami. Część osób odbije się od rynku z powodu wysokich cen mieszkań i drogich kredytów – komentuje Rafał Bieńkowski z portalu ogłoszeniowego Nieruchomosci-online.pl.
Staramy się pilnować domowego budżetu, ale…
Analiza przygotowana przez Nieruchomosci-online.pl we współpracy z agencją badawczą Inquiry pokazuje jednak, że potencjalni kupujący postrzegają siebie raczej jako stabilnych finansowo (63%) i potrafiących zarządzać finansami (65%). Ponad połowa chce też w przyszłości więcej zaoszczędzić.
Niestety, niemała grupa otwarcie przyznaje, że nie będzie w stanie zaoszczędzić na czarną godzinę (ponad 30%).
58% rodzin ma ustalony budżet miesięczny lub tygodniowy i stara się go trzymać. Kolejne 14% gospodarstw domowych deklaruje, że taki budżet ma zaplanowany, ale – niestety – często przekracza go z powodu braku wewnętrznej dyscypliny, rosnących kosztów utrzymania i licznych zobowiązań finansowych.
Dobrym przykładem tych ostatnich są auta. Wprawdzie blisko połowa osób planujących zakup nieruchomości ma jeden samochód, ale aż 32% ma dwa pojazdy. To, naturalnie, musi być niemałe obciążenie dla domowego budżetu.
Co ciekawe, 25% osób planujących zakup nieruchomości uważa za coś normalnego, że jest się „nieco zadłużonym”.
Inwestujemy, ale przyszłość jest niepewna
Osoby, które planują w 2025 r. kupić mieszkanie lub dom, wyraźnie chętniej korzystają z produktów inwestycyjnych i oszczędnościowych niż osoby, które nie planują szukać nieruchomości.
W grupie kupujących nieruchomości zdecydowanie najpopularniejsze są rozmaite rachunki oszczędnościowe – taki produkt posiada 60% osób. Na dalszych pozycjach znalazły się papiery wartościowe: obligacje (30%) i akcje (16%). 14% osób planujących zakup mieszkania lub domu inwestowało w przeszłości w nieruchomości.
Żyłkę inwestora ma mniej więcej połowa osób kupujących – 58% deklaruje, że szuka opłacalnych metod na inwestowanie pieniędzy. Natomiast 42% nie ma nic przeciwko podejmowaniu ryzyka finansowego.
– Staramy się oszczędzać i w miarę możliwości inwestować, ale nie widać dużego optymizmu co do przyszłości. Raptem jedna trzecia osób jest przekonana, że w najbliższych 12 miesiącach nastąpi poprawa ich sytuacja finansowej – mówi Rafał Bieńkowski z Nieruchomosci-online.pl.
Jeśli mamy nieruchomość, to częściej bez kredytu
Wśród planujących zakup mieszkania lub domu przeważają osoby posiadające już jakąś nieruchomość na własność (najczęściej mieszkalną na własny użytek). Osoby, które nie mają jeszcze na własność żadnej nieruchomości, stanowią około 20% potencjalnych kupujących.
Co ważne, osoby planujące aktywność na rynku, które posiadają już nieruchomość na własność, w większości mają ją bez kredytu (64%).
Analiza „To my. Kupujący 2025” pokazuje również, w jakich nieruchomościach żyją obecnie osoby, które planują być aktywne na rynku. 53% ankietowanych mieszka w mieszkaniach, a 34% w domach wolnostojących. 11% badanych żyje w zabudowie szeregowej lub w bliźniaku.
Jeśli chodzi o liczbę pokoi w zajmowanych aktualnie nieruchomościach, najczęściej posiadamy dwa pokoje (32%), jeden pokój (30%) lub trzy pokoje (25%).
– Bardzo ciekawe jest to, że wielkość mieszkania lub domu nie jest jednak dla nas najważniejszym czynnikiem. Aż 65% potencjalnych kupujących jest zdania, że ważniejsza od metrażu jest lokalizacja, a więc przyjazna, dobrze skomunikowana okolica – mówi Rafał Bieńkowski z Nieruchomosci-online.pl.






